Lublin od 2013 r. prowadzi program ograniczania emisji zanieczyszczeń powietrza, dzięki któremu do mieszkańców trafił ponad milion złotych dotacji i zlikwidowano 230 starych pieców oraz kotłów węglowych. W ubiegłym roku kwota dotacji wyniosła 400 tys. zł; mieszkańcy zlikwidowali 83 piece i kotły na paliwo stałe. Wszystkie złożone wnioski, które spełniały wymogi formalne, zostały uwzględnione.
Od 2014 r. w Lublinie działa eko-patrol Straży Miejskiej, do którego oddelegowano ośmiu strażników zajmujących się kontrolą przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska. Są oni wyposażeni m.in. w aparaty do pobierania próbek dymu. W ubiegłym roku nałożyli 54 mandaty – z reguły w wysokości 500 zł – za spalanie w piecach niedozwolonych substancji i zatruwanie powietrza. W tym roku kontroli jest więcej, nałożono już 43 mandaty. „Część kontroli dokonujemy na prośbę mieszkańców. Wszystkie sygnały od mieszkańców są sprawdzane, dziękujemy za nie, bo czystość powietrza to nasza wspólna sprawa” – powiedział komendant Straży Miejskiej Jacek Kucharczyk.
W tym roku do programu ograniczania emisji zanieczyszczeń włączyło się Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Mieszkańcom, którzy zechcą przyłączyć się do sieci miejskiej, LPEC zdeklarował sfinansowanie do 10 proc. kosztów instalacji wewnętrznej i węzła cieplnego oraz zbudowanie przyłącza. „Warunkiem jest powstanie instalacji o mocy, co najmniej 50 kW, co odpowiada ogrzaniu około 500 m kw.” – powiedział Piotr Maleszyk z LPEC.
Miasto dotuje zmianę ogrzewania węglowego na gazowe, elektryczne, olejowe, podłączenie się do sieci miejskiej i instalację pomp ciepła. Samorząd nie ma informacji, ilu mieszkańców używa jeszcze pieców węglowych, wiadomo tylko, że 60 proc. mieszkań podłączonych jest do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Jak informuje na swojej stronie internetowej Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie, od 1 lutego ubiegłego roku do 31 stycznie tego roku dopuszczalne 24-godzinne stężenie pyłu PM10 w powietrzu w mieście było przekroczone 42 razy, podczas gdy dozwolone jest tylko przekroczenie 35 razy w ciągu roku. Przekroczenia występowały w większości w sezonie grzewczym, co wskazuje na główną przyczynę, jaką jest emisja ze spalania paliw na cele grzewcze i niekorzystne warunki meteorologiczne – informuje WIOŚ. Inspektorat informuje też o przekroczeniach dopuszczalnych stężeń pyłu PM2,5 oraz benzo(a)pirenu.