Wolniejszy wzrost sprzedaży aut elektrycznych niż prognozowano na początku dekady

Wolniejszy wzrost sprzedaży aut elektrycznych niż prognozowano na początku dekady

Prognozowany wzrost sprzedaży z początku dekady nie pokrył się z rzeczywistym przyrostem nabywanych aut elektrycznych. Na początku 2010 roku spodziewano się znacznego przyrostu lecz problemem okazały się koszty, kształtujące się na poziomie 30-40 tysięcy euro za auto. Dlatego też rządy niektórych państw (np. Francji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Holandii) zdecydowały się na wspomaganie popytu dopłatami, co jednak nie wywołało jego nagłego wzrostu.

Jak czytamy w „Rzeczpospolitej” sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero kiedy pojawiły się nowe, bardziej uniwersalne modele aut (np. Nissan Leaf który w 2011 r. zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku). Hitem stała się również amerykańska Tesla.

Niewielki wpływ ceny na wielkość sprzedaży pokazuje dużo większe niż sądzono wcześniej znaczenie innych czynników, jak rozwój infrastruktury ładowania czy stopień zurbanizowania.

W chwili obecnej liczba sprzedanych samochodów elektrycznych rośnie, ale nierównomiernie. Wyniki sprzedaży poprawiają w znacznym stopniu auta hybrydowe typu plug-in, które z racji większego zasięgu stają się bardziej uniwersalne. Przykładowo w okresie od lipca do września 2016 r. sprzedaż elektryków zwiększyła się prawie o 25 proc., ale w ostatnim kwartale 2016 r. spadła o 16,5 proc. w ujęciu rok do roku. Ostatecznie 2016 rok przyniósł w krajach UE wzrost sprzedaży aut elektrycznych na poziomie 7 proc. – wylicza “Rzeczpospolita”

źródło: “Rzeczpospolita”

2017-03-31T10:25:51+00:00